Jak zostać business superstar czyli blogową gwiazdą?

Wiele osób zakłada bloga z myślą, że już niedługo dzięki blogowi stanie się business superstar czyli blogową gwiazdą.

Na bloga czytelnicy zaczną walić drzwiami i oknami, w taki sam sposób sponsorzy z reklamami, na komentarze po prostu nie nadążysz odpowiadać, więc robić tego nie będziesz. A wszystko to sprawi, że będziesz zarabiać grube pieniądze z twojego pisania.

 

Czyli do dzieła – rzucamy się na temat Life style czyli o wszystkim i o niczym. Albo wszystkiego po trochu, żeby każdemu pasować.
Zacznijmy od punktu pierwszego: nigdy nie podpasujesz wszystkim, więc warto od samego początku określić dokładnie o czym będziesz pisać i kim będą ludzie z twojej grupy docelowej.

O grupie docelowej przeczytaj w: Kim jest twój klient rękodzielniku. (Oczywiście nie dotyczy to tylko rękodzielników – to po prostu taki życiowy przykład).

 

Ale nawet jak określisz dokładnie grupę docelową zdobycie stałych i oddanych czytelników bloga nie jest natychmiastowe. Najczęściej wzrastają oni mniej lub więcej systematycznie poprzez różne sposoby zwiększania ruchu, które stosujesz. Czasami ruch zwiększa się szybciej, czasami wolniej, czasami wcale, czasami masz dość i zamierzasz rzucić wszystko, no bo ile można się starać, pisać, reklamować, prosić, błagać, żeby zostać business superstar?

Ale nagle zauważasz, że na twoim blogu ruch większa się o 1000% i z 20 czytelników akurat tego dnia liczniki pokazują ich 2000. I nagle czujesz się naprawdę jako business superstar. Masz przecież 2000 czytelników na blogu. Jeszcze raz takie 1000% i będzie ich 2 miliony. Alleluja!

 

Blog superstar

 

Z tym, że to nie funkcjonuje w ten sposób. Następnego dnia zauważysz, że liczba odwiedzin spadła drastycznie i z momentu Alleluja pozostało tylko wspomnienie i liczby w statystykach.
Być może trafiłaś tematem w sedno sprawy i być może jakaś znana blogowa osobistość czy też inny celebryta udostępnili na Facebooku lub Twitterze twój artykuł. Wejścia na blog się posypały, udostępniano dalej – trafiłaś w temat. Ale ile razy można trafić w temat? Ile razy jakaś inna business superstar udostępni twoje artykuły z twojego bloga? Ile czytelników z tego dnia pozostanie na twoim blogu?

Walki o uwagę czytelnika nigdy nie wygrasz. Jedni przychodzą, część zostaje, inni odchodzą. Być może ci, którzy odeszli i nie zostali nie są twoimi czytelnikami. Skoncentruj się więc na lojalnym odbiorcy, który potrzebuje tego, co ty oferujesz, z którym możesz nawiązać kontakt, z którym coś cię może połączyć. Który nawet może stać się twoim blogowym przyjacielem.

Aby zdobyć i utrzymać lojalnego odbiorcę analizuj statystyki strony.
Np. w Google Analytics lub innymi narzędziami do mierzenia odwiedzających i ich zachowań.

 

Biznes superstar obserwuje statystyki.

Returning visitors (patrz poniższe zdjęcie) – z pewnością chcesz mieć czytelników powracających na twojego bloga – wiernych, oddanych, zawsze ciekawych co u ciebie nowego, co masz też światu i jemu do powiedzenia. O ile ta liczba zawsze rośnie trend twojego bloga jest dobry.  To oznacza, że ludzie lubią to co piszesz, że wracają, że ich nie zanudziłaś.
Jeśli do tego liczba New Visitors także się zwiększa oznacza to, że docierasz do innych grup, z których część osób decyduje się zajrzeć na twojego bloga.

 

Analitycs


Czas trwania sesji – im dłuższy tym oczywiście lepszy. Jeśli średni czas trwania sesji jest krótszy niż czas, który potrzebujesz na przeczytanie twojego artykułu oznacza to, że nie wszyscy go czytają. To jest normalne, nie przerażaj się tym. Jak napisałam wcześniej nigdy nie podpasujesz wszystkim. Jeśli z czasem czas trwania sesji wydłuża się to twój blog idzie w dobry kierunku.

 

Współczynnik odrzuceń – dobrze jest także spoglądać na te dane. W tym przypadku jeśli liczby w tej kolumnie się zmniejszają oznacza to także pozytywny kierunek bloga – coraz więcej osób chce zostać i przeczytać, co też masz do powiedzenia. Oczywiście nie spekuluj za dużo na temat dlaczego ta liczba jest wysoka typem stwierdzeń: „bo nikt mnie nie lubi”, „nie mam przyjaciół”, „nigdy nie będę dobrym blogerem”, „olewam to wszystko”. Te liczby są do tego, by badać, w którym kierunku rozwijać bloga, by stać się business superstar czyli blogową gwiazdą. Nie po to, by wprowadzać się w czarny nastrój.

 

Konwersja – dla większości biznesów konwersja jest bardzo ważna. Jeśli oczywiście w jakiś sposób sprzedajesz z twojego, lub za pomocą twojego bloga.  Dzisiaj możesz zbadać efektywność części treści lub linka na stronie. Oczywiście badanie konwersji jest bardziej zaawansowaną czynnością jakkolwiek można nauczyć się tego studiując trochę Google Analytics.

Możesz mierzyć także konwersję w prostszy sposób czyli np. ilość wizyt w stosunku do wyświetleń strony, ilość komentarzy, czy też liczbę zapisów na newsletter itd.

 

Udostępnianie w social media – marketing wirusowy jest najlepszy. Polecanie znajomym lub nieznajomym przez naszych znajomych. Dlatego powinnaś mieć pod każdym artykułem, pod każdym produktem przyciski społecznościowe. Nie ma treści czy produktów, które są wartościowe same w sobie, dopiero udostępnienie czyni je wartościowymi. Każde udostępnienie świadczy o dobrej wartości treści czy też produktu. Im więcej udostępnień tym więcej wartości w artykule.
Nawet komentarze nie odzwierciedlają tak bardzo wartości jak udostępnienie. Po prostu „to jest takie dobre, że muszę pokazać to innym”. Klik, klik i mamy kilkadziesiąt udostępnień na Facebooku, Twitterze lub Pintereście. Takie udostępnianie może podnieść i konwersję, i liczbę czytelników na blogu, a jednocześnie fanów.

 

Poniżej screenshot (zrzut ekranu), który pokazuje jeden z moich artykułów, który osiągnął 560 udostępnień na Facebooku.
Oczywiście to dało mi do myślenia, które tematy są popularne i o czym warto pisać. Rekordy jednak nie są łatwe do pobicia. Pokazują jednak, w którym kierunku iść.

 

Social shares

 

Obserwowanie statystyk może wydawać się nudne. Ale tylko dzięki takiej obserwacji możesz zobaczyć, czy zwiększasz liczbę fanów i czytelników, czy potrafisz zainteresować i porwać swoimi wpisami.
Niekoniecznie musi to być Google Analytics. Jeśli masz bloga na blogerze czy wordpres.com masz tam w panelu dostęp do wykresów i statystyk. Jeśli twój blog jest na wordpress.org możesz zainstalować wtyczkę JetPack lub inną, lub mimo wszystko przekonać się do Analytics.

27 Komentarzy

  1. Właśnie zaczynam przygodę z blogowaniem i mam sporo problemów z rozkminieniem GA, więc mogę śmiało powiedzieć, że ten post pojawił mi się jak na zamówienie. Dziękuję. I na pewno jeszcze wrócę.

    Post a Reply
  2. W blogosferze jestem od wielu lat i rozpoznawalność w sieci nie przychodzi z dnia na dzień, do tego potrzeba czasu, pracy i wytrwałości. Żaden blog po tygodniu nie będzie sławny.

    Post a Reply
  3. Liczą się trzy rzeczy – jakość jakość i troche więcej jakości. Bez tego ani rusz, nie ważne o czym i dla kogo piszesz. Wtedy statystyki muszą iść w górę a czytelnicy to nie będą przypadkowe dusze bo raz na jakiś czas coś nam wyszło tylko lojalni fani :)

    Post a Reply
  4. Ja robię swoje, masz rację, jeden wpis bije rekordy, drugi mniej:) Najważniejsze, iść do przodu:) pozdrawiam, Aga

    Post a Reply
  5. Gratuluje taaaakiego rekordu, to na pewno daje do myslenia i pokazuje kierunek. Pozdrawiam serdecznie beata

    Post a Reply
  6. wyleczyłam się z zaglądania do google analytics przy porannej kawie- za bardzo mnie to frustrowało :) z drugiej jednak strony nie do końca wiem co połowa wskaźników oznacza- np właśnie współczynnik konwersji, albo analiza kohortowa?

    Post a Reply
      • Staram się działać szybko :) Dzięki!
        A przy okazji jeszcze zapytać, czy tą wtyczkę można edytować, żeby nie było tego napisu: sharing is caring?

        Post a Reply
        • Wtyczkę można edytować. Można zmienić napis lub go zlikwidować tak jak u mnie. Trzeba wejść w App Manager a potem po prawej stronie na zielony przycisk configure additional features. Znajdziesz się na stronie Shareaholic i gdzieś to tam jest – ja zawsze wszystkiego szukam – jakoś nie pamiętam gdzie co mają… Znajdziesz :)

          Post a Reply
  7. Bardzo dobrze czytam mi się Twoje teksty. Ja ciągle obserwuję statystyki, a bywają dni, że nie chcę na nie patrzeć. Zabiłam poprzedniego bloga, a tam był całkiem dobry ruch i teraz ciężko mi się przyzwyczaić, że potrzeba czasu, żeby podobny był na nowym ;) Chyba cierpliwość jest też ważna. Czasem jest tak, że nic.. nic.. i nagle bum ;)

    Post a Reply
    • Dziękuję :) Niestety jak przenosi się bloga, to potem takie są tego konsekwencje… Ja mam dwa inne blogi na blogspocie i nie przeniosę ich na własną domenę ponieważ właśnie ze względu na zabicie ruchu…
      Cierpliwość jest ważna i działanie. Trzeba niestety przez cały czas być w ruchu, żeby wywołać ruch…

      Post a Reply
  8. Statystyki są ważne, bo podpowiadają co robimy dobrze, a co źle. Ale nie oszukujmy się, prowadzenie bloga, żeby przyniosło fajne skutki, musi być pracą. To zajmuje mnóstwo czasu. I chyba najtrudniej w tym wszystkim o cierpliwość, przynajmniej ja tak mam. Bez systematyczności nic z tego nie będzie.

    Post a Reply
    • Tak, cierpliwość i systematyczność. Ciągłe działanie, praca – czasami i ja mam tego dość. Ale wiem, że innego wyjścia nie ma :)

      Post a Reply
  9. Ja też trafiłam przez Disqus :). Odnośnie współczynnika odrzucenia, spotkałam się z opinią, że dla bloga – zwłaszcza popularnego – normalny jest wysoki jego poziom, dlatego że stali czytelnicy czytają z reguły tylko ostatni post. Inne już znają :)

    Post a Reply
  10. Ach, znowu ten niedobry adblock wykasował mi wpis, o którym pisałaś. Coraz bardziej żarłoczny się robi ;)
    A statystyki to fajna rzecz. Można (i trzeba) sprawdzać kto kieruje nam ruch na stronę, czasem można się zdziwić skąd ten ruch pochodzi :)

    Post a Reply
    • To trzeba adblocka wykasować ;) Ja bardzo lubię umilać sobie życie statystykami – zwłaszcza ta – skąd pochodzi ruch. Często naprawdę zaskakują źródła. Np. nie sąsiłam, że tyle ludzi wchodzi z Disqusa.. :)

      Post a Reply
  11. Świetny przydatny artykuł:)

    Post a Reply
  12. Ja od siebie dodam, żeby nie brać się za Google Analysis w pierwszym miesiącu blogowania, bo liczna 10 UU na miesiąc może zniechęcać <|;^)

    Post a Reply
  13. Fajnie mieć to wszystko na uwadze, ale w pędzie za statystykami łatwo zgubić po drodze radość blogowania. A to przecież chyba o to własnie chodzi.

    Post a Reply
      • To prawda, nie sposób tego aspektu pominąć. Ja również mam określone plany związane z blogiem, niemniej uważam, że jeśli straci się radość i przyjemność prowadzenia bloga, to bardzo trudno będzie zamierzone cele osiagnąć.

        Post a Reply

Odpowiedz na „Iwona ErikssonAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>