Kim jest twój klient rękodzielniku?

Czy zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym, komu właściwie sprzedajesz rękodzieło? Kim jest twój klient?

A może inaczej: Do kogo zwracasz się ze swoją ofertą, by kupił twoje rękodzieło? I czy aby te osoby są rękodziełem zainteresowane? Zainteresowane jego kupnem?
I czy w ogóle zwracasz się ze swoją ofertą do kogoś? Do konkretnej grupy?

Jeśli cokolwiek sprzdajesz, czy to w sieci, czy też poza nią potrzebujesz klienta. Bez niego ani rusz. Bez niego nie utrzymasz się ani z rękodzieła, ani też z czegokolwiek innego. I nawet jeśli nadal jesteś na etacie to nie miałabyś tego etatu, gdyby twój szef nie miał klientów.

Kim jest twój klient?

Więc jedno jest pewne – zdecydowanie potrzebujesz klientów. A mając klientów i to odpowiednich klientów na pewno będzie można zarobić na rękodziele.

Kim jest twój klient?

Musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie jeśli w sprzedaży chcesz osiągnąć sukces. Nie możesz chować głowy w piasek i mówić: wszyscy – kto tylko zechce kupić moje produkty. Dzisiaj „wszyscy” może równie dobrze oznaczać „nikt”.

Dlatego złap się za szmaty, postaw kawę na ławę, otwórz oczy szeroko i bardzo dokładnie określ kim jest twój klient. (I to nie dotyczy tylko rękodzieła, ale każdej – dokładnie każdej branży).
A jeśli mimo wszystko nie masz zamiaru tego zrobić i nawet zastanowić się nad tym kim jest twój klient, to natychmiast przestań czytać tego bloga, bo twoje szamotanie i próby zarobienia na twoich produktach nie będą mieć wtedy żadnego sensu.

Czyli rozumiesz już, że ważne jest wiedzieć kim jest twój klient?
Dobrze.
Możemy przejść w takim razie dalej.

 

Zrób sobie burzę mózgów i zadaj sobie każde możliwe pytanie na temat twojego klienta:

Co to jest za osoba? Jest to kobieta, czy mężczyzna? W jakim jest wieku? Gdzie mieszka? Z kim mieszka? Czym się zajmuje? Jakie są jej zainteresowania? Czy lubi czytać? Czy ogląda telewizję? Jakim jeździ samochodem? Czy może rowerem? Ile ma pieniędzy? Czy nosi biżuterię? Czy dba o swój wygląd? Czy lubi być modna? Czy lubi robić zakupy? Czy ma psa, kota czy akwarium? Czy lubi czekoladę? Pije kawę czy herbatę? Czy lubi jeść? Czy jada w domu czy w restauracji?
(Jeśli wydaje ci się, że któreś z tych pytań jest śmieszne, czy też bezsensowne to ci odpowiem teraz dlaczego masz zadać sobie ostatnie pytanie. Ponieważ jeśli robisz podkładki pod talerze, a dana osoba żywi się poza domem to nie mam nawet sensu próbować sprzedać jej tych podkładek ponieważ możliwe, że nie ma ona nawet talerzy w domu…. )
Ale może jeśli jada w domu to pewnie sama gotuje i bywa na kulinarnych stronach facebookowych, albo na takowych blogach i tam możesz jej szukać?
Gdzie przebywa? Gdzie i z czym pracuje? Gdzie spędza swój wolny czas? Na jakich portalach społecznościowych bywa? I dlaczego akurat tam?

Czasami narzekamy na to, że Google czy też Facebook chce wiedzieć o nas wszystko. A jak myślisz dlaczego? Patrzą po prostu i sprawdzają dla kogo jesteśmy idealnym klientem, by pokazać nam odpowiednią reklamę.
Zrób więc podobnie. Określ kim jest twój klient i konkretnie do niego skieruj swoją reklamę.

Kto nie jest twoim klientem?

Dobrze jest wiedzieć także kto twoim klientem nie jest.
Dlaczego?
Ponieważ nie ma sensu tracić pieniędzy na źle umieszczone reklamy. Szkoda twojej energii i czasu na przygotowanie kampanii reklamowej, która będzie przedstawiana w całkowicie złym miejscu.

Pomyśl o osobach, którzy w dzień Wszystkich Świętych sprzedają kwiaty i znicze przed cmentarzami. Dlaczego to robią?
Ponieważ wiedzą, że tam znajdą klientów, którzy potrzebują właśnie tego. Ale jeśli ty ustawisz się obok nich ze stołem pełnym biżuterii to sprzedaż może być kiepska. Dlaczego? Ponieważ większość osób uważać będzie, że to nie jest na miejscu wykorzystywanie ludzi, którzy odeszli w celu zarabiania. Ale zarabianie na kwiatach jest okej – zwłaszcza jak się zapomniało ich kupić…

Na pewno spotkałaś się ze sprzedawcami, którzy na plażach nad morzem sprzedają okulary przeciwsłoneczne. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego.
Kiedyś tak leżąc na jednej takiej plaży przyszła nagle czarna chmura. Sprzedawca na chwilkę zniknął i po chwili wrócił z parasolkami… Odpowiedz sobie także na pytanie dlaczego.

 

Gdzie bywa twój klient?

Dlatego jeśli ustawiasz się ze swoim stoiskiem na targach, jarmarkach czy w centrach handlowych zastanów się dokładnie czy twoje produkty pasują do tematu? Czy osoby, które odwiedzą to miejsce będą zainteresowane twoimi produktami? I czy mają pieniądze, by je kupić? Czy może usłyszysz od nich, że są one za drogie?

Ludzie naprawdę nie patrzą na cenę kiedy znajdą w końcu coś, co jest im potrzebne, albo co wywoła u nich zachwyt i po prostu się spodoba.

Spójrz krytycznym okiem na to, kim jest i gdzie przebywa twój idealny klient.
Rozpatrz dokładnie także kto nie jest twoim klientem.
Dopiero wtedy możesz skoncentrować się na promocji i sprzedaży swoich produktów.

 

 

7 Komentarzy

  1. fajny tekst, sama zadawałam sobie pytania odnośnie moich klientek i dopiero, kiedy znalazłam odpowiedzi – znalazły się też klientki :)

    Post a Reply
  2. Jak zwykle ciekawe przemyślenia. Lubię do Ciebie zaglądać, Iwonko. Podziwiam Cię za talent, odwagę, inteligencję. Pozdrawiam cieplutko :)

    Post a Reply
    • Dziękuję Danusiu za tak ciepłe słowa. Dziękuję pięknie! :)

      Post a Reply
  3. Jakbys czytala w moich myslach. Dzis robilam dla siebie analize na ten temat.

    Post a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>