Reklama – nie lubię reklamy

Nie lubię reklamy – mówi wiele osób. Przynajmniej tej niechcianej, niepotrzebnej, denerwującej.
Ale jaka reklama jest niepotrzebna? Dla każdego inna…

Kiedy oglądasz ulubiony serial w telewizji to denerwuje cię reklama, bo chcesz serialu a nie informacji, że w McDonaldzie jest nowy hamburger.

Ale czasami…. np. szukasz nowych okien, bo będziesz robić remont domu i oto proszę reklama na rogu ulicy, w telewizji, czy też w gazecie powiadamia cię, że akurat  firma X daje 20% zniżki na okna. Czyli okazja jak znalazł. Nie dowiedziałabyś się o tym gdyby nie reklama. Nie zainteresowałaby cię, gdybyś nie potrzebowała okien. A tak możesz kupić okna taniej…

A i na reklamę nowego hamburgera w McDonaldzie  zareagowałabyś z pewnością inaczej gdybyś akurat była w drodze i głodna jak wilk.
A na reklamę sukienek – gdybyś szukała właśnie ładnej sukienki.

reklama

Komu więc potrzebna jest reklama?

Potrzebującym.

Więc jeśli masz firmę i robisz  reklamę twoich produktów, ale uważasz, że twoja reklama nie działa, to tutaj jest odpowiedź na pytanie dlaczego nie działa: nie kierujesz twojej reklamy do potrzebujących twojego produktu.

A jak trafić do potrzebujących?
Najpierw zastanów się bardzo dokładnie kto jest odbiorcą twoich  produktów. Jaka jest twoja grupa docelowa?
Czy jest to kobieta, czy mężczyzna? Ile ma lat? Gdzie mieszka? Czy ma rodzinę, dzieci? Albo może psa, kota? Czym się interesuje? Jak i gdzie spędza wolny czas? Dlaczego potrzebuje twojego produktu i co on mu/ jej może dać? Gdzie pracuje, gdzie przebywa? W jakich środowiskach się obraca? Czy ma pieniądze i ile, i czy chce przeznaczyć je na zakup twoich produktów? Jaki musi być twój produkt, żeby zainteresował osobę z danej grupy? Co możesz ulepszyć w twoim produkcie,  by był on atrakcyjny dal tej osoby?
O grupie docelowej piszę  także w artykule na temat zwrotów marketingowych, które warto znać.

I kiedy już wiesz kim jest twój potencjalny klient i gdzie bywa, do jakiej grupy należy – wtedy skieruj tam reklamę.

Author: Iwona

Share This Post On

4 komentarze

  1. Mnie chyba najbardziej drażnią obrzydliwe płachty reklamowe wieszane na płotach w stylu “wulkanizacja” itp. 😉 I może czasem dowiemy się, gdzie dany zakład się znajduje itp., jednak względy estetyczne dla mnie przeważają i z chęcią mam ochotę wysiąść czasem z auta/autobusu/tramwaju i wszystko to pozrywać 😉

    Post a Reply
  2. Reklamy są dobre, jeśli przekazują jakąś konkretną informację – promocja, nowy produkt… Ale jeśli kolejny raz jedzą kolację widzę reklamę podpasek to nawet mnie mdli a co dopiero jakiegoś faceta. To samo tabletki na potencję. No ludzie! Chyba są pewne granice dobrego smaku?
    To samo blogi – wchodzę, bo chyba ciekawy a tu atakuje mnie trup kurczaka z Lidla… Nie jestem ani wegetarianką, ani weganką, ale żal mi ich, bo wciąż są atakowani czymś co nawet dla mnie nie wygląda apetycznie…

    Post a Reply
    • Dlatego w tym jest teraz dobre Google – szuka gdzie bywaliśmy, na co patrzyliśmy i dawkuje nam to, czym – Googlom się wydaje – jesteśmy zainteresowani….

      Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *